niedziela, 14 kwiecień 2024
Kolejne problemy sadowników i plantatorów

Zaczęły się zbiory późnych malin. Duży ruch także w sadach, gdzie rwane są wczesne odmiany jabłek. Plon zależy od nawadniania i aury, która niestety w tym roku dla tych owoców nie była zbyt korzystna. Kłopotem jest też brak rąk do pracy przy zbiorach owoców – czytamy na lodz.tvp.pl

Maliny są dorodne choć zbiór zaczął się nieco później niż przed rokiem. Wszystkiemu winne są czerwcowe przymrozki, które poraziły część pędów malin. Teraz jednak owoce są i to sporo, kłopot jest z ich zerwaniem.

Z pracownikami do zbioru owoców jest trudno. Mamy problem jeżeli chodzi o siłę roboczą i pracowników sezonowych, ale to podejrzewam że jak w większości plantacji w Polsce.

Polacy garną się do tego czy nie? Nie mamy w ogóle nawet jednego Polaka, są to przede wszystkim obywatele Ukrainy - wyjaśnia Teresa Kuna, współwłaścicielka plantacji i tłoczni soków.

Ekologiczne maliny będą przeznaczone m.in. na soki. Maliny zbierane są z trzyhektarowej uprawy. W sadzie oddalonym o kilka kilometrów też już zaczęły się zbiory.

W tym roku jest jabłko średnie, a nawet bym powiedziała że małe, mimo że mamy nawadnianie. Warunki które były wpłynęły na to że jabłko nie jest duże. Nawadnianie nawadnianiem jednak naturalny deszcz inaczej działa. Wszystko co naturalne jest lepsze - podkreśla Grażyna Wiatr, współwłaścicielka plantacji i tłoczni soków.

Obecnie zbierana jest odmiana jabłoni Sanders, to bardzo soczyste jabłka idealne na sok, ale też dobre jako deserowe. Sadownicy obawiają się bo choć owoców na drzewach jest dużo to jeszcze nie przesądza o dobrych zbiorach.

źródło: lodz.tvp.pl

Log in or Sign up