wtorek, 24 marzec 2020 12:54

Czy koronawirus wpłynie na ceny i dostępność środków ochrony roślin i nawozów?

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Czy koronawirus wpłynie na ceny i dostępność środków ochrony roślin i nawozów?
Rozprzestrzenianie się koronawirusa 2019-nCoV w dłuższej perspektywie może mieć niekorzystny wpływ także na rynek środków ochrony roślin i nawozów – wskazali eksperci z branży.
Jakub Danielewicz z Instytutu Ochrony Roślin – PIB w Poznaniu w rozmowie z portalem farmer.pl informował, że w bieżącym sezonie polscy rolnicy nie powinni jeszcze odczuć problemów z dostępnością środków ochrony roślin, gdyż dystrybutorzy i firmy chemiczne posiadają odpowiednie ilości substancji czynnych.
W związku z wystąpieniem epidemii koronawirusa zablokowanych było wiele chińskich fabryk, które produkują cały szereg substancji czynnych trafiających na rynek europejski.
- Problemy były z prochlorazem i jego produkcją. W tej chwili kolejne kłopoty dotyczą tych sztandarowych substancji z najbardziej popularnych grup chemicznych np. triaozoli. Ale to nie chodzi tylko o same substancje czynne, ale też i o opakowania. Cały proces produkcji może być zaburzony – przekazał Jakub Danielewicz z Instytutu Ochrony Roślin-PIB w Poznaniu.
Z kolei Marek Mrówczyński, dyrektor Instytutu Ochrony Roślin-PIB w Poznaniu zwrócił uwagę także na możliwe wzrosty cen. - Z powodu pandemii koronawirusa już drożeją leki, zarówno te przeznaczone dla ludzi, jak i weterynaryjne. Taki sam mechanizm czeka środki ochrony roślin, gdyż większość substancji czynnych produkowana jest m.in. w Chinach, gdzie produkcja na jakiś czas była wstrzymana – informował prof. Marek Mrówczyński.
Jego zdaniem, mimo iż firmy chemiczne mają zapasy, to nie są one tak duże. - Magazynowanie jest bowiem kosztowne i w ostatnich latach raczej nie praktykowane. Produkcja odbywała się na bieżąco. Firmy będą miały większe koszty operacyjne, co na pewno wpłynie na ceny pestycydów – dodał prof. Marek Mrówczyński.
W związku z obecną sytuacją o komentarz poprosiliśmy firmy chemiczne
- Czy ew. rozprzestrzenianie się epidemii koronawirusa wpłynie na polski rynek środków ochrony roślin oraz nawozów? Czy sadownicy i ogrodnicy mogą być spokojni, że nie wystąpi problem z dostępnością środków do produkcji ogrodniczej?
Firma Syngenta Polska uspokaja: "Nie przewidujemy, aby w najbliższych tygodniach epidemia koronawirusa miała wywrzeć negatywny wpływ na dostępność czy wreszcie cenę środków ochrony roślin firmy Syngenta w Polsce. Mamy jednak świadomość, że sytuacja jest niezwykle dynamiczna i na bieżąco monitorujemy sytuację. Można przypuszczać, że jeśli epidemia nie zostanie wkrótce opanowana, w dłuższej perspektywie może to wpłynąć na dostępność środków ochrony roślin. Jeśli dojdzie do dalszego rozprzestrzeniania się wirusa, z pewnością odczuje to cała branża."
I potwierdza, że na chwilę obecną zainteresowanie środkami ochrony roślin jest bardzo duże.
Na razie nie ma zagrożenia dostaw środków ochrony roślin i wzrostu cen ze strony UPL Polska. Firma przewiduje, że mogą nastąpić pewne zmiany w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa na świecie i ewentualnymi problemami logistycznymi.
Firma Bayer wydała specjalne oświadczenie: "Stale monitorujemy i oceniamy wyzwania związane z dynamicznie zmieniającą się sytuacją rynkową. Obecnie nie przewidujemy jej wpływu na zdolność do zaspokojenia ogólnego popytu na sprzedaż produktów Crop Science w pierwszym kwartale 2020. W trybie ciągłym realizowane są dostawy produktów z zakładów produkcyjnych zlokalizowanych w Europie".
- Nasze produkty: Bandur, Proteus, Movento, Zato są dostępne u dystrybutorów i w punktach handlowych. Pojedyncze braki produktów w wybranych miejscach sprzedaży zdarzają się przejściowo i są uzupełniane na bieżąco. Nasze towary znajdują się w sieci dystrybucyjnej w odpowiednich ilościach – poinformowała firma.
Rynek nawozów a epidemia koronawirusa
Agro Nawigator Banku PKO BP poinformował, że długość okresu trwania epidemii koronawirusa ma znaczący wpływ na rynek nawozowy, gdyż prowincja objęta kwarantanną – Hubei – jest największym producentem nawozów wieloskładnikowych w Chinach (30% chińskiej produkcji; głównie nawozy fosforowe). Chiny z kolei są największym na świecie producentem i konsumentem nawozów. Przedłużająca się kwarantanna może negatywnie wpłynąć na wielkość chińskiej produkcji i eksport.
Problem z dostępnością nawozów sygnalizowała także  Grupa Azoty: "Ze względu na już widoczny wpływ koronawirusa na przemysł i transport, dostępność nawozów u autoryzowanych dystrybutorów w późniejszych terminach może być utrudniona."

Źródło: www.sadyogrody.pl
Czytany 115 razy

Szukaj

Informator

Informacja


Wiedza sadownicza

  • 1
  • 2

Reklama